Stowarzyszenie Nasz Grodziec
Tel.+48 775464029
email:admin.grodziec@gmail.com

Nasz Grodziec

Stowarzyszenie

  • 1 Spotkanie opłatkowe

    W niedzielne popołudnie 16 grudnia spotkali się w świetlicy wiejskiej najstarsi a często również samotni mieszkańcy Grodźca. Tradycyjnie już od wielu lat spotkanie organizowane jest przez Sołtysa, Radę Sołecką i Stowarzyszenie Nasz Grodziec".
    Więcej ...
  • 2 Mikołaj

    Z wielką niecierpliwością oczekiwali najmłodsi mieszkańcy Grodźca zapowiadanego wcześniej w świetlicy wiejskiej Gościa. Organizatorzy zapowiadali, że już się zbliża ...słowem; emocje rosły.
    Więcej ...
  • 3 Półkolonie

    Koniec wakacji to dla najmłodszych mieszkańców Grodźca okazja do wzięcia udziału w półkoloniach organizowanych w Kuźni przez Stowarzyszenie Nasz Grodziec. W tym roku z możliwości tej skorzystało trzydzieścioro dzieci, które pod opieką pań Iwony Konieczo i Marzeny Leżak spędziły aktywnie dwa ostatnie tygodnie wakacji.
    Więcej ...
  • 4 Rajd po Ukrainie

    W dniach 21 lipca – 3 sierpnia Stowarzyszenie “Nasz Grodziec” zorganizowało kolejny rajd rowerowy, pod nazwą Szlakiem kresowych twierdz. Jego trasa wiodła po obecnych terenach Ukrainy. W rajdzie wzięło udział 11 osób: Ania, Bartek, Basia, Krzysiek, Łucja, Marysia, Mirek, Rysiek, Teresa, Tomek, Zdzichu, ekipa prawie taka sama, jak rok temu na Białorusi. Poniżej przedstawiamy relację z trasy rajdu.
    Więcej ...
  • 5 VII Opolskie Spotkania Kresowe

    W dniach 23-24 czerwca odbyły się VII Opolskie Spotkania Kresowe zorganizowane wspólnie przez Stowarzyszenie Nasz Grodziec oraz Sołtysa Grodźca i Radę Sołecką. Imprezę dofinansowaną przez UGiM w Ozimku, objął patronatem Wojewoda Opolski Adrian Czubak, patronat medialny sprawowały Radio Opole oraz Tygodnik Ziemi Opolskiej.
    Więcej ...

Pierwszy grant dla stowarzyszenia

W 2009 r. Stowarzyszenie „Nasz Grodziec” otrzymało pierwszą dotację z Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”. Odremontowano wtedy pomnik księdza Adama Hentschela, proboszcza biłeckiego, zamordowanego przez Ukraińców w 1918 r.

Stowarzyszenie Nasz Grodziec otrzymało wsparcie finansowe w wysokości 5.000 zł na renowację cmentarza w Biłce Szlacheckiej. Dofinansowanie przekazała nam Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie (Fundacja Senatu RP). Pieniądze pochodzą z programu: Kultura i Dziedzictwo Narodowe na Wschodzie i zostaną przeznaczone w pierwszej kolejności na odnowienie grobowca ks. Adama Hentschela. Ksiądz Adam Hentschel był proboszczem w Biłce w latach 1909 - 1918. Przyczynił się do wybudowania kaplicy w Biłce Królewskiej oraz domu rekolekcyjnego Sióstr Służebniczek w Biłce Szlacheckiej. Przez cały czas sprawowania godności proboszcza był niezwykle aktywny na polu społecznym, kościelnym i narodowym. Ukraińcom nie podobała się zwłaszcza działalność narodowa biłeckiego Proboszcza. 24 listopada 1918 roku, podczas napadu Ukraińców na Biłkę Szlachecką wzięto księdza Adama Hentschela do niewoli. Do jego uwięzienia przyczynił się Ukrainiec, mający z Proboszczem porachunki osobiste. On właśnie odnalazł Księdza ukrywającego się w gospodarstwie Katarzyny Calak i odstawił do Kurowic. Ksiądz Adam Hentschel został rozstrzelany przez Ukraińców 29 grudnia 1918 r. o godzinie 23.30 w Kurowicach. 31 grudnia żołnierze ukraińscy pochowali ciało biłeckiego Proboszcza na cmentarzu w Biłce Szlacheckiej. 7 czerwca 1919 r. nastąpiła ekshumacja i identyfikacja zwłok oraz ponowny pochówek. Pomnik księdzu A. Hentschelowi wystawił jego następca ksiądz Antoni Czwaczka. Pomnik był w kształcie kopca z naturalnych kamieni, nad którym wznosił się wysoki krzyż. Na płycie nagrobnej umieszczono napis: "Na wieczny spoczął sen ks. Adam Hentschel kanonik w Biłce Szlacheckiej - Rozstrzelany niewinnie przez hordy ukraińskie w Kurowicach 17.XII.1877, 29.XII.1918." I niżej:

"Padłeś jak dąb piorunem strzaskany
Kiedyś osłaniał sobą cały las
Zagrały trąby, słychać tarabany
Krwawy się rozpoczął dla Kresów czas
W on czas wspomniawszy na twe wodzu słowa
Poszliśmy walczyć Polska Straż Kresowa"

Dziś po tabliczkach nie ma nawet śladu, ale sam pomnik, choć przekrzywiony, stoi. Ukraińcy chyba nie wiedzą, czyj to grób, nam mówili, że to mogiła strzelców siczowych. Najwyższy czas, by przywrócić pamięć o księdzu Adamie Hentschelu. W dniu 1 sierpnia 2009r. na cmentarzu w Biłce uroczystość rozpoczął prezes Stowarzyszenia Nasz Grodziec Krzysztof Kleszcz, który powitał licznie zgromadzonych byłych mieszkańców wsi i ich potomków oraz przedstawił historię uprowadzenia księdza Adama Hentschela i jego śmierci. Następnie sołtys Biłki Szlacheckiej, Igor Parubij, i sołtys Grodźca, Jerzy Bogusz, odsłonili odnowiony pomnik. Po odsłonięciu pomnika Katarzyna Pastuch (skarbnik stowarzyszenia) i Zofia Rup (sekretarz stowarzyszenia) złożyły wieniec od członków Stowarzyszenia Nasz Grodziec. Kolejnym punktem uroczystości było zapalenie zniczy w intencji biłczan zabitych 24 listopada 1918 r. Przewodniczący Komisji Rewizyjnej stowarzyszenia, Ryszard Olearczyk czytał nazwiska 40. poległych osób, a uczestnicy uroczystości zapalali znicze w intencji każdej zabitego biłczanina. Po zapaleniu zniczy zebrani odśpiewali pieśń Salve Regina oraz odmówili modlitwę Anioł Pański. Na koniec części oficjalnej głos zabrali Igor Parubij, sołtys Biłki Szlacheckiej oraz Jerzy Bogusz, sołtys Grodźca. Po zakończeniu oficjalnych uroczystości i obejrzeniu grobów polskich na cmentarzu udano się na zwiedzanie miejscowości. Całą grupą oglądaliśmy kościół biłecki (obecnie cerkiew), Tarnawkę (część wsi) oraz klasztor sióstr służebniczek. Następnie część osób poszła na obiad przygotowany przez Ukraińców w miejscowej restauracji, a inni już indywidualnie udali się na zwiedzanie dalszej części Biłki Szlacheckiej. Niektórzy wybrali się też do Biłki Królewskiej. Wieczorem osoby z wycieczki jednodniowej udały się w drogę powrotną do Polski, zaś uczestnicy wycieczki siedmiodniowej powrócili do hotelu we Lwowie. W sumie w uroczystości odsłonięcia pomnika księdza Adama Hentschela wzięło udział ponad sto osób. Udało się! Dzięki pomocy Senatu RP, który poprzez Fundację Pomoc Polakom na Wschodzie (program: Dziedzictwo narodowe na Wschodzie) przyznał Stowarzyszeniu Nasz Grodziec grant, nad biłeckim cmentarzem znów góruje pomnik biłeckiego proboszcza.

Film z odsłonięcia pomnika w Biłce

23 sierpnia br. przed kościołem parafialnym w Grodźcu można było zobaczyć wystawę przedstawiającą odsłonięcie pomnika księdza Adama Hentschela, przygotowaną przez Stowarzyszenie Nasz Grodziec. Na trzech tablicach przedstawiono informację na temat życia i śmierci księdza Hentschela, krótką historię pomnika, a także sprawozdanie z odsłonięcia odnowionego pomnika. Do środy wystawę można oglądać w Kuźni.

Historia księdza Adama Hentschela i jego pomnika

Był rok 1918, kończyła się I wojna światowa, rozpadało Cesarstwo austro-węgierskie. Kto przeżył i nie znalazł się w niewoli, wracał do domu. Wracali również ojcowie i mężowie z Biłki Szlacheckiej, wsi polskiej oddalonej 20 km na południowy wschód od Lwowa. Dzieci cieszyły się z powrotów ojców, żony z radością witały mężów. Na męża nie czekała już Maria K., wiedziała dobrze, że jej mąż umarł w oblężonym Przemyślu 27 lutego 1915.  Maryśka, bo tak mówiono o niej we wsi, znalazła sobie nowego towarzysza życia. Został nim żandarm ukraiński Iwan K. Od jakiegoś czasu mieszkali razem, kochali się i zamierzali pobrać. Wszystko układałoby się wspaniale, gdyby nie ksiądz biłecki Adam Hentschel. Uparł się on, że dopóki nie przyjdą oficjalne dokumenty o śmierci Jana K. ? męża Marii ? nie udzieli ślubu Maryśce i Iwanowi. Dokumenty dokumentami, Iwan był przekonany, że proboszczowi z Biłki ? znanemu ze swej postawy patriotycznej, nie podoba się związek Polki z Ukraińcem Cóż było robić? Rozwiązanie, wbrew pozorom, było łatwe. Duchowny unicki z sąsiadujących z Biłką Zuchorzyc zgodził się na udzielenie ślubu bez aktu zgonu męża Marii. I tak Maria stała się żoną Iwana, a Iwan mężem Marii. Przy okazji Maria przestała być Polką (rzymską katoliczką) a została Ukrainką.

Iwanowi i Marii pozostał uraz do księdza Hentschela i nie raz publicznie dawali temu wyraz. Wydawało się, że tylko czekają okazji, by pomścić doznane upokorzenia. A sposobność do zemsty nadarzyła się szybko. W niedzielę, 24 listopada 1918 r. uciekający ze Lwowa Ukraińcy napadli na Biłkę Szlachecką. Mimo oporu mieszkańców zdobyli wieś, paląc 98 gospodarstw, zabijając 45 osób i raniąc 22. Ksiądz Adam schronił się w zakonie sióstr służebniczek, a gdy odnalazł go tam Iwan, zmienił kryjówkę, chowając się w gospodarstwie Katarzyny Calak. Jednak Iwan był uparty i odnalazł księdza również w nowym miejscu. Odnalazł i zagroził, że jeśli Calakowie nie wydadzą proboszcza, puści ich obejście z dymem. Słysząc groźby, ksiądz Hentschel dobrowolnie opuścił miejsce schronienia. Iwan odprowadził go na posterunek policji ukraińskiej do pobliskich Kurowic. Tam księdza oskarżono o posiadanie broni i 29 grudnia rozstrzelano. 31 grudnia, nocą, żołnierze ukraińscy pochowali ciało biłeckiego proboszcza na cmentarzu w Biłce. 7 czerwca 1919 r. po uprzedniej ekshumacji i identyfikacji zwłok nastąpił uroczysty pogrzeb księdza kanonika Adama Hentschela. Na górującym nad biłeckim cmentarzem pomnikiem umieszczono tablicę z napisem: ?Na wieczny spoczął sen ks. Adam Hentschel kanonik w Biłce Szlacheckiej ? Rozstrzelany niewinnie przez hordy ukraińskie w Kurowicach ? 17.XII.1877, 29.XII.1918.?

W dwudziestoleciu międzywojennym pamięć o wydarzeniach z 1918 r. była żywa.
W 1938 r. społeczność wiejska postawiła pomnik ks. Hentschelowi i biłczanom poległym podczas napadu ukraińskiego na wieś. Potem, po wejściu do wsi najpierw Sowietów a później, w 1941 r. Niemców wydarzenia z końca I wojny światowej stały się odległą przeszłością. Nieomal każdego dnia przybywało teraz nowych ofiar. Wywózki na Sybir w lutym 1940 r. (ok. 200 osób), wielki głód na wiosnę 1942 r. i napady ukraińskich bojówek ? taka była wojenna rzeczywistość wsi kresowych. Napady ukraińskie wzmogły się zwłaszcza pod koniec wojny. Co prawda Ukraińcy bali się zaatakować Biłkę, ale atakowali sąsiednie wsie, a należący do AK biłczanie przychodzili z pomocą ich polskim mieszkańcom. Najbardziej znaną akcją była ewakuacja Hanaczowa. 17 kwietnia 1944 r. ze wsi dwukrotnie pacyfikowanej przez nacjonalistów ukraińskich (zginęło łącznie 129. mieszkańców) wyprowadzono 570 osób. Uzbrojony konwój doprowadził ocalałych hanaczowian do Biłek Królewskiej i Szlacheckiej. Tam pozostali oni aż do końca wojny. W Biłkach znajdowali schronienie mieszkańcy wielu okolicznych wsi, między innymi z Ceperowa, Czarnuszowic, Hermanowa, Kukizowa, Połonic, Zuchorzyc i innych. Dość powiedzieć, że pod koniec II wojny światowej przebywało w obu wsiach prawie 10000 osób. W każdym domu mieszkało kilka rodzin.

Koniec wojny nie przyniósł chwały bohaterom. Po walkach z Niemcami w ramach akcji Burza biłeccy żołnierze AK podporządkowali się ?wyzwolicielom?. Z pewnym zdumieniem obserwowano, że żołnierze z bratniej Czerwonej Armii nie przeciwdziałają napadom Ukraińców na ludność polską. Zadawano sobie pytanie, jak to możliwe, że mój brat (ojciec, syn, wujek) walczy u boku Armii Czerwonej, a oni uważają nas za wrogów? Sprawę wyjaśniły organizowane we wsi mitingi, podczas których przedstawiciel rządu lubelskiego wyjaśnił sytuację, w jakiej znaleźli się biłczanie. Okazało się, że mieszkają oni  nie u siebie, lecz na ziemiach ukraińskich, że powinni wyjechać na  Zachód. Tow. Sender powiedział zresztą jasno: kto nie pojedzie dobrowolnie na Zachód, ten pojedzie pod przymusem na Sybir. Słowa nie wywarły właściwego wrażenia, więc administracja sowiecka przystąpiła do działania. 50. osobom wysłano wezwania do Donbasu na roboty w kopalni, 200 osobom wezwania do sowieckiego wojska. To podziałało.

Rozstawione na ulicach karabiny sowieckie przyśpieszyły repatriację biłczan,
8 kwietnia wyjechała na Śląsk część Biłki Królewskiej, 18 kwietnia, 6, 9 i 20 maja wyruszyły kolejne transporty. Jako ostatnie 22 maja 1945 r. wieś opuściły siostry służebniczki. Biłczan nie osiedlono razem, największe skupiska osiadły w Grodźcu (pow. opolski), w Gościęcinie (pow. kozielski), w Kalinowie, Leśnicy, Piotrówce i Ujeździe (pow. strzelecki). Część mieszkańców Biłek osiedliła się w Walawie, Małkowicach i Bolestrzycach (pow. przemyski) -  myśleli, że będą mieli blisko do domu, jak już wszystko się skończy. Sybiraków biłeckich skierowano w okolice Szczecina, zaś pochodzący z Biłek żołnierze armii Andersa najczęściej wybierali wolność i zostawali na Zachodzie. Polskie wsie Biłka Szlachecka i Biłka Królewska przestały istnieć, lecz legenda dawnych czasów była przekazywana. Wszystko to odbywało się w tajemnicy, w ciszy poniemieckich murów, które ze zdumieniem słuchały wspomnień wypowiadanych z charakterystycznym kresowym zaśpiewem.

Pod koniec lat osiemdziesiątych biłczanie zaczęli organizować wycieczki do wsi swojej młodości. Kto jechał po raz pierwszy, by zobaczyć rodzinną miejscowość po trzydziestu kilku latach, najczęściej nie wytrzymywał napięcia i po przybyciu na miejsce ze łzami w oczach biegł do domu swego dzieciństwa. Stałym punktem wycieczek były odwiedziny cmentarza i kościoła. Z kościoła, jak i z całej wsi, ginęły stopniowo ślady polskości, tablice z polskimi napisami zastały przykryte ikonami, sprzed Domu Ludowego przepadł bez wieści pomnik króla Jana III Sobieskiego, sprzed kościoła pomnik poległych w 1918 r. biłczan. Przetrwał przekrzywiony przez czas grobowiec ks. Adama Hentschela. Nie było na nim żadnych oznaczeń, tablic ani napisów, ale trudno byłoby pomylić go z jakimś innym grobem.

W 2008 r. członkowie Stowarzyszenia Nasz Grodziec postanowili odnowić niszczejący grobowiec. Plan działań był prosty i składał się z trzech elementów. Po pierwsze, należy zdobyć środki na renowację pomnika, po drugie, do pomysłu trzeba przekonać mieszkających obecnie w Biłce Ukraińców, po trzecie, przeprowadzić remont pomnika nagrobnego. Najłatwiejszy do realizacji wydawał się trzeci punkt planu. Zaczęto od najtrudniejszych. W lipcu 2009 r. siedmioosobowa grupa wyruszyła z Grodźca do Biłki Szlacheckiej. Wyruszyła na rowerach. Wśród uczestników wyprawy byli członkowie Stowarzyszenia Nasz Grodziec. Po tygodniowej podróży dojechali do celu i rozpoczęli rozmowy na temat ewentualnego remontu pomnika księdza A. Hentschela z obecnym sołtysem wsi Igorem Parubijem. Pomysł został wstępnie zaakceptowany. Po uzyskaniu informacji, że Senat RP, poprzez Fundację Pomoc Polakom na Wschodzie (program: Dziedzictwo narodowe na Wschodzie) przyznał Stowarzyszeniu Nasz Grodziec grant na ratowanie biłeckiego cmentarza przystąpiono do dalszych, bardziej szczegółowych ustaleń ze stroną ukraińską. Rozmowy zakończono w maju br. Od tego czasu wybrana ukraińska firma z Biłki prowadziła renowację pomnika.

Odwiedza nas 77 gości oraz 0 użytkowników.

Copyright 2018 Nasz Grodziec