Wycieczka do Książa

Zamek Książ, podziemne miasto Osówka i Kościół Pokoju w Świdnicy zwiedzili uczestnicy wycieczkizorganizowanej 21 września przez Stowarzyszenie „Nasz Grodziec”.

Zamek Książ, będący pierwotnie własnością Piastów, został kupiony w XVI w. przez rodzinę von Hochberg i pozostawał jej własnością aż do 1941 r., kiedy to ówczesny rząd niemiecki skonfiskował majątek. Przypuszcza się, że zamek przygotowywany był na kwaterę Adolfa Hitlera. W Książu oprócz bogato wyposażonych wnętrz zwiedzać można również tarasy ogrodowe, stajnie i palmiarnię. Przejście całości zajęło nam niecałe dwie godziny.

Z Książa udaliśmy się do Głuszycy, by zwiedzić Podziemny Kompleks Osówka. Podziemne tunele budowane były w czasach II wojny światowej przez więźniów niemieckiego obozu Gross- Rosen. Prace były prowadzone w zupełnej tajemnicy, prawdopodobnie w podziemnym mieście miała zostać uruchomiona produkcja broni V-2 lub też miała tam powstać tajna kwatera Hitlera. Budowy ośrodka nie ukończono z powodu klęski Niemiec w 1945 r. Ostatnim zwiedzanym przez nas obiektem był siedemnastowieczny Kościół Pokoju w Świdnicy, wpisany w 2001 r. na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Olbrzymia świątynia, mogąca pomieścić 7,5 tysiąca wiernych, jest bogato zdobiona i posiada cenne wyposażenie. Uwagę zwraca zwłaszcza ołtarz z 1753 r. i ambona z 1729 r. Ciekawa jest również historia budowli. Otóż, ewangelickie kościoły pokoju (prócz Świdnicy, również w Głogowie i Jaworze) zostały wybudowane po wojnie trzydziestoletniej za zgodą cesarza Ferdynada III Habsburga, który pozwolenie na budową obwarował wieloma dodatkowymi warunkami. Kościoły mogły być budowane poza miastem i z materiałów nietrwałych (np. drewna, gliny), nie mogły mieć dzwonów, wieży, ani tradycyjnego kształtu kościoła. Budowę trzeba było ukończyć w ciągu jednego roku. Mimo postawienia trudnych warunków, powstały piękne świątynie. Obecnie kościóły w Świdnicy i Jaworzu to największe w Europie drewniane budowle sakralne. Po zwiedzeniu Kościoła Pokoju w dobrych humorach ruszyliśmy w stronę Grodźca, zatrzymując się oczywiście na kiełbasy z grilla.