Ostatki i babski comber w Grodźcu

Oba zwyczaje, ostatki i babski comber, to stare polskie formy pożegnania karnawału. W Ostatki organizowano barwne korowody i huczne zabawy. W sobotę, 5 marca 2011 r., członkinie zespołu Grodziec zebrały się wraz z osobami towarzyszącymi, by odbyć ostatnie w tegorocznym karnawale spotkanie pełne radości i uciech wszelakich.

Natomiast we wtorek, 8 marca, Stowarzyszenie „Nasz Grodziec” zorganizowało w Dzień Kobiet babski comber. Organizowanie babskiego combra w Polsce ma długą tradycję, jego początki sięgają średniowiecza i wiążą się z Krakowem, lecz później zwyczaj rozprzestrzenił się we wszystkich rejonach kraju.

Zygmunt Gloger w Encyklopedii staropolskiej pisze, że babski comber to zabawa przekupek krakowskich organizowana w tłusty czwartek. Podobnie w tłusty czwartek bawiły się kobiety w Poznańskiem. Natomiast w Radomskiem zabawy kobiet odbywały się w środę popielcową lub dzień przed nią. Wszędzie robiono kukłę ze słomy (comber) i maszerowano
z nią ulicami, śpiewając piosenki, tańcząc i bawiąc się. Po przemarszu ulicami bawiono się dalej w karczmie. Krakowska legenda mówi, że pewien okrutny wójt Krakowa, Comber, dręczył przekupki, nakładał na nie grzywny, a nawet więził je. Okrutnik umarł w tłusty czwartek i w całym mieście zapanowała radość. Śpiewano, pito i tańczono, powtarzając ?zdechł Comber? i odtąd taką zabawę powtarzano co roku. Jędrzej Kitowicz, w Opisie obyczajów za panowania Augusta III tak pisze o tym zwyczaju ?przekupki sprawiały sobie ochotę, najęły muzykantów, naznosiły rozmaitego jadła i trunków i w środku rynku, na ulicy, choćby po największym błocie tańcowały; kogo tylko z mężczyzn mogły złapać, ciągnęły do tańca?. Obie imprezy zorganizowane w Grodźcu były udane. Po hucznych zabawach uczestnicy mogli rozpocząć okres Wielkiego Postu.